Wszechobecna cukinia, a koniec pomysłów? Może by tak ciasto do kawy!
Sezon na cukinię w pełni! Jeśli, tak jak ja, macie dostęp do tej z domowego ogródka, wiecie, że jak już zaczyna rosnąć, to końca nie widać, a i pomysły przerobowe bywają ograniczone.
Podrzucam więc pomysł na cukinię… Może średnio „fit”, bo będziemy piekli ciasto, ale wiecie, że zakazów nie cierpię! Obłędnie pyszne i soczyste ciasto czekoladowe z cukinią, pokusiłabym się nawet o porównanie, że to takie a’la cukiniowe brownie!
Degustacja zaliczona!
Przepis ponoć zawsze się udaje. Robiłam go pierwszy raz (od razu dwie blachy, bo lubię eksperymentami się dzielić, poddając je ocenie) i wyszło naprawdę mega! Degustatorzy w składzie 7 osobowym – ja, mąż, córka, mama/babcia, tata/dziadek, babcia/prababcia oraz moja fizjo-masażystka potwierdzają!
Jestem pewna, że panowie tradycjonaliści, bądź dzieci, które nie lubią cukinii, też je pokochają – przecież jedzą po prostu „murzynka”, powiecie im, z czym było, później. 😉
Przepis na proste i szybkie czekoladowe ciasto z cukinii
Do rzeczy! Oto przepis na ciasto, które zachwyci każdego łasucha.
Składniki:
- 4 duże jajka (najlepiej w temperaturze pokojowej, choć ja wzięłam wprost z lodówki i wyszło!)
- 1 i 1/3 szklanki cukru (to zawsze zaniżam, 1 mi zupełnie wystarczyła)
- 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej przesianej (przyznaję się… nigdy nie przesiewam, ale jestem tylko dietetykiem, a nie master cukiernikiem)
- 1/2 szklanki kakao (mam nadzieję, że się domyślacie, że nie chodzi tu o żadne Puchatki czy Nesquiki… Typowe czarne kakao bez cukru za to z ogromem antyoksydantów, żelaza i magnezu)
- 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej (dałam troszkę mniej, nie lubię utrzymującego się posmaku sody. Ciasto ładnie urosło, ale sodę dalej wyczuwałam…, następnym razem dam jeszcze mniej, choć inni nic nie czuli, może to tylko ze mną jest coś nie tak ¯\_(ツ)_/¯)
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 szklanka oleju rzepakowego
- 1 średnia cukinia ok. 400-500 g
- Dodatkowo: masło i bułka tarta do wysypania formy.
Wykonanie krok po kroku:
- Przygotuj cukinię: Cukinię oczywiście myjemy (higiena przygotowywania posiłku przede wszystkim!), obieramy i trzemy na tarce o drobnych oczkach. Startą odstawiamy na minimum 15 minut. W tym czasie zabieramy się za ciasto.
- Ubij masę jajeczną: Wbijamy do miski jajka, dodajemy cukier i miksujemy na najwyższych obrotach do uzyskania jednolitej, puszystej masy.
- Połącz składniki: Zmniejszamy obroty i dodajemy, wmiksowując dokładnie: olej, sodę, proszek do pieczenia, mąkę i kakao.
- Odcisnij cukinię: Wracamy do naszej startej cukinii – zlewamy płyn, który się pojawił, lekko odciskamy.
- Wymieszaj i piecz: Dodajemy cukinię do ciasta i mieszamy. Przekładamy ciasto do formy.
- Pieczenie: Formę do pieczenia z kominem (proponowana w oryginale przepisu średnica to 26cm) posmarować masłem i wysypać bułką tartą. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni (grzanie góra dół) około 50 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Smacznego!


Moje dietetyczne modyfikacje (i uwagi z własnego ogródka)
Jak wspomniałam, zrobiłam podwójną porcję, a nawet bym powiedziała, że cukinii tam poszło potrójnie… i wyszło ok! U mnie pół ciasta wylądowało w tortownicy, a druga połowa w długiej wąskiej blaszce, myślę więc, że forma do pieczenia, jaką posiadacie, nie jest tu jakimś ograniczeniem. 😉
W oryginale proponowana była jeszcze domowa polewa, jednak ja jej Wam już tu, łasuchy czekoladowe, nie dopisuję i tak jest wystarczająco kakaowo! Po co nam kolejne ilości tłuszczu z czekolady, kakao, masła, mleka…
Oczywiście można pokusić się o bardziej prozdrowotną modyfikację oryginału. Moje propozycje:
- Część mąki, bądź i całość, zastąp mąką pełnoziarnistą – jestem pewna, że nadal będzie ok, a minerałów i błonnika znacznie więcej!
- Możesz też poeksperymentować z innymi rodzajami mąk.
- Cukier, tak tak, „biała śmierć”, jednak i tak lepsze domowe ciasto z cukinii niż gotowe słodkości z ogromem tłuszczów cukierniczych trans i syropów (lepiej nie wiedzieć jakich…). Jeśli jednak nie akceptujesz rozsądnych ilości cukru w swojej diecie bądź powinieneś z niego zrezygnować ze względów zdrowotnych, możesz zastąpić go innymi substancjami słodzącymi – ksylitol, erytrol, miód itp.
Pysznie czekoladowego dnia Wam życzę!
Julita Dudicz, psychodietetyk w poradni dietetycznej Porcja Zdrowia w Bielsku Podlaskim i online
